CZY WARTO STOSOWAĆ KREMY BB?

Dziś mam dla Was bardzo ciekawy tekst (cóż za skromność!). Napiszę bowiem parę słów o kosmetyku, o który tak często pytacie, a który połączył w sobie pielęgnację oraz makijaż, czyli o słynnym kremie BB. Choć to Azjatki kojarzone są z jego „początkami” (ze względu na naturalne wpasowanie tego rodzaju kosmetyków w tzw. koreański kanon piękna), to jednak pierwszy krem BB powstał w Niemczech, około 1960 roku. Opracowała go dermatolog Christine Schrammek, a głównym założeniem Beauty Balm była pielęgnacja – w tym łagodzenie i ochrona skóry, w połączeniu z tuszowaniem zaczerwienień po zabiegach kosmetycznych.

Dopiero w 2012 r. marki kosmetyczne rozpoczęły masową produkcję kremów o typie BB. Aktualnie kosmetyki te można znaleźć również wśród produktów marek naturalnych. Ich zadaniem jest pielęgnacja skóry (również tej z trądzikiem czy wrażliwej) z dodatkowym nawilżeniem i wygładzeniem oraz efektem zdrowej, świeżej i promiennej cery, przy zachowaniu naturalnego wyglądu.

W  porównaniu z tradycyjnymi podkładami, kremy Beauty Balm są znacznie lżejsze i mniej kryjące. Często polecane są osobom, które nie mają większych problemów z cerą, a chcą jedynie ujednolicić jej koloryt. Ich stosowanie dobrze sprawdza się o każdej porze roku, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że posiadają w sobie filtry chroniące przed szkodliwymi promieniami słonecznymi.

W krem de la krem w zakładce Kremy BB znajdziesz propozycję kilku wspaniałych produktów z tej kategorii. Powiem tylko o tych, które osobiście poznałam, sprawdziłam i szczerze pokochałam.

Jeśli lubisz efekt gładkiej i zarazem rozświetlonej skóry, to koniecznie powinnaś sięgnąć po Rozświetlający Krem SPF 30 od Clochee. W swoim składzie zawiera cenne oleje, między innymi z marchwi czy pestek malin. Ten krem ochroni Twoją skórę przed działaniem UV, upiększy koloryt i zniweluje niedoskonałości. Sprawi przy okazji, że cera nabierze wyjątkowego blasku i optycznej elastyczności. Prawdziwy efekt piękna…

Zupełnym przeciwieństwem w kwestii „blasku” jest Matujący Lekki Krem SPF 50, także od Clochee. To rozwiązanie idealne dla skóry mieszanej, tłustej czy wrażliwej. Jak na krem BB przystało spełnia świetnie swoje właściwości pielęgnacyjne, ale dodatkowo wykazuje działanie przeciwzapalne, łagodzące i nawilżające. Wykończenie pozostawia matowe, dzięki czemu skóra wydzielająca nadmiar sebum nie ulega błyszczeniu.

Kolejną ciekawą propozycję stworzyła marka Neobio i jej Krem Do Twarzy BB z Granatem i Olejem Migdałowym 7 w 1 EKO. Wśród swoich cudownych właściwości pochwalić się może matowieniem, nawilżeniem, optycznym spłycaniem zmarszczek czy niwelowaniem niedoskonałości. W dodatku posiada SPF 6, który idealnie sprawdzi się w pierwsze, wiosenne, słoneczne dni, pozostawiając skórę pod ochroną.

Często pojawia się pytanie czym nakładać krem BB. Tak jak w przypadku podkładów tradycyjnych tak i w Beauty Balm wszystko zależy od naszych preferencji. Jedne dziewczyny wybierają gąbeczki, inne palce albo pędzle. Najważniejsze, aby efekt po nałożeniu był naturalny. Jednym ze sposobów, by taki uzyskać, jest nakładanie go za pomocą mojego absolutnego hitu, a jednocześnie bestsellera krem de la krem, czyli wyjątkowych pędzli od Mermaid Salon – Mermaid Brush. Tylko w krem de la krem znajdziesz 6 wersji kolorystycznych, sprowadzonych prosto z Australii od Mermaid Salon (jedyne oryginalne takie pędzle w Polsce!).

Te urocze pędzle w kształcie rybek wykonano ze znakomitej jakości włosia syntetycznego. Za jego pomocą równomiernie nałożysz nie tylko podkład, ale i właśnie krem BB. W dodatku pędzle nie chłoną produktu i łatwo utrzymywać je w czystości. Ich używanie ze względu na nietuzinkowy wygląd sprawia dodatkową, nieopisaną radość.

Kremy Beauty Balm to przyjaciel cery, który sprawi, że będziesz wyglądała naturalnie, a jednocześnie pozwoli poczuć się dopieszczoną i piękną każdego dnia. Bez obciążania skóry.

 

Dominika